Jezus kocha mnie to wiem,
Słowom Biblii wierzyć chcę.
Wszystkie dzieci jego są
Cieszę się nowiną tą.
Tak, Jezus mnie kocha,
Wiem, że On mnie kocha,
bo Biblia o tym mówi mi.
Jezus kocha małe dzieci,
Wszystkie dzieci w świecie tym.
Białe, żółte, czarne i czerwone też,
One są dla niego bardzo cenne,
Jezus kocha wszystkie dzieci w świecie tym.
Prawda o tym, że "Jezus mnie kocha" była jedną z pierwszych jakie poznałem. Także pierwsze piosenki, które najbardziej utrwaliły mi się w pamięci, mówiły o Jezusie i o miłości Bożej. A pierwszym wersetem, jakiego nauczyłem się na pamięć, był werset z Ewangelii wg św. Jana 3,16: "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne". Podobnie zdanie, że "Bóg jest miłością" (1 Jana 4,8b), zapadło głęboko w mój umysł już w dzieciństwie. Boża miłość do człowieka jest tak podstawową prawdą, że dzieci mogą ją zrozumieć, ale jednocześnie jest tak głęboka, że teologowie nie mogą jej
w pełni wytłumaczyć.
Większość świata obchodzi Boże Narodzenie praktykując różne obyczaje, niektóre z nich mają chrześcijańskie podłoże, inne są całkowicie pogańskie. Chrześcijanie dążą do tego, by naprawdę uwielbić Jezusa Chrystusa. Dobrze jest spędzić czas z rodziną, cieszyć się smacznymi potrawami, tworzyć wspomnienia. Oczywiście, mówi się o szczególnych wydarzeniach podczas narodzin Chrystusa, o głównych postaciach (anioł Gabriel, Zachariasz, Elżbieta, Jan Chrzciciel, Maria i Józef, dziecko, pasterze, chór aniołów, mędrcy), które zazwyczaj kojarzą się z dobrymi charakterami, za wyjątkiem zazdrosnego, okrutnego Heroda. Z narodzinami Jezusa łączą się także ciekawe szczegóły dotyczące miejsc i rzeczy, np. Judea, Jerozolima, gospoda, stajenka, gwiazda, dary: złoto, kadzidło i mirra. Wszystkie te elementy tworzą historię, która nigdy nam się nie znudzi.
Jednak najważniejszym aspektem Bożego narodzenia jest miłość: Boża miłość do ludzi. "Bóg tak umiłował świat, że dał nam Syna swego jednorodzonego". Możemy to sformułować bardziej osobiście: "Bóg tak umiłował mnie, że dał mi Syna swego jednorodzonego [.] abym nie zginął, ale miał życie wieczne". Bóg posłał swego syna, aby cała ludzkość miała życie wieczne. "Dzięki niech będą Bogu za jego niewypowiedziany dar' (2 Koryntian 9,15).
Często pojawia się pytanie: "Kto pierwszy zaczął?". To odnosi się zarówno do dzieci jak i do dorosłych, takie pytanie dotyczy złego lub niesprawiedliwego uczynku. Ktoś zrobił komuś coś złego, ofiara oddaje złem, i rodzi się konflikt. Taka jest natura ludzka, która stale pojawia się w historii. Ale jeśli zadajemy to pytanie w odniesieniu do miłości, odpowiedzią jest: "Bóg". "W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli. Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze." (1J 4,9-10). Bóg pierwszy nas ukochał i posłał swojego Syna: a) "aby był przebłaganiem [ofiarą przebłagalną] za nasze grzechy"; b) "abyśmy żyli przez Niego" na ziemi i w niebie wiecznie! Cóż to za błogosławieństwo dla chrześcijan -
a to dzięki temu, że Bóg nas ukochał.
Bóg dał nam wspaniałą nić w tym "sznurze" miłości. Drugą "nicią" jest oczywisty efekt tej miłości. "Miłujmy więc, gdyż On nas przedtem umiłował." (1J 4,19). Aby kochać Boga tak jak powinniśmy, musimy przestać się buntować przeciwko Niemu i zaakceptować Jego Syna jako naszego Zbawiciela i Pana. "A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata. Kto tedy wyzna, iż Jezus jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a on w Bogu. A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka
w Bogu, a Bóg w nim." (1J 4,14-16). Miłowanie Boga jest czymś więcej niż przestrzeganiem obrządków religijnych, jest żywą relacją miłości i posłuszeństwa Bogu oraz Jego Synowi Jezusowi Chrystusowi. "Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje;
a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie" (Jana 14,21).
Trzecią "nicią" sznura jest nasza postawa oraz obowiązek wobec bliźniego. "Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy powinni nawzajem się miłować." (1J 4,11). To również jest logiczną konkluzją pierwszej "nici". Łatwo jest powiedzieć, że kochamy Boga i bliźniego, ale jak często zawodzimy w miłowaniu naszego najbliższego sąsiada lub członków własnej rodziny? Jak ty dzisiaj okazujesz miłość Bogu, swojej rodzinie i sąsiadom? "Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; (Rzymian 13,10).
"Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie"
(J 13,35). Jeśli nie kochamy, okazujemy, że nie znamy Boga. "Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością." (1J 4,7-8).
Są jeszcze inne ważne aspekty życia chrześcijańskiego, lecz nasza miłość do Boga i do bliźniego jest najważniejsza; to jest najważniejsze przykazanie Boże. Przeczytaj Ewangelię Mateusza 22,27-40. " A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości" (Kolosan 3,14).
"A sznur potrójny nie tak łatwo się zerwie" (Księga Kaznodziei 4,12b). Poprzez swoją miłość, Bóg dał nam tę pierwszą nić. Czy wpleciemy te dwie pozostałe naszą szczerą miłością? W naszej rodzinie, naszej dzielnicy, w naszym kościele, kraju i na świecie? Może w te święta Bożego Narodzenia, w tym dniu, czy w nadchodzącym roku?
"Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą." (1J 3,18). Niechaj nasze Bożonarodzeniowe świętowanie będzie świętem miłości, potrójnym sznurem miłości.
Przekład na język polski: Danuta Czerederecka